[Inne] Kierowniczka i zaawansowana ciąża - adapter pasów?
W związku z powoli zbliżającym się nowym etapem życia w mojej rodzinie - kieruję przede wszystkich do mam i tatusiów pytanie dotyczące IMO bardzo ważnej kwestii bezpieczeństwa kierowniczki czy też kierownika w ciąży.
Chodzi mi mianowicie o kwestie zabezpieczenia potomka (przed ewentualnymi problemami, czy to podczas wypadku, stłuczki, czy też nawet zwykłego ostrzejszego przychodowania na drodze). Przyciskające brzucho pasy bezpieczeństwa mogą w takim przypadku stanowić potencjalne zagrożenie (poprzez nacisk grawitacyjny czy też ten spowodowany pirotechnicznymi napinaczami pasów) na brzuch. :!:
Zdążyłem się już dowiedzieć, że istnieją specjalne przystawki, reduktory i inne dodatkowe ustrojstwa współdziałające z pasami bezpieczeństwa - poprawiające bezpieczeństwo maleństwa w tym względzie.
Nakładki na pasy mogą je przytrzymywać po bokach, pomiędzy nogami, bądź zmniejszać nacisk bezpośrednio na brzuch (akurat to rozwiązanie z ostatniego zdjęcia w ogóle mi się nie podoba).
Stąd pytanie do Was, jakie macie doświadczenia w tym względzie? Jakie rozwiązania stosujecie, stosowaliście? Jakim producentom ufacie?
Jakie rozwiązania polecilibyście innym?
Zapraszam do dyskusji!
Były ostatnio jakieś wyniki badań, że jednak bezpieczniej jest w pasach niż takich nakładkach/przystawkach. Ale teraz linku raczej nie znajdę. Moja pani jeździ normalnie w pasach (albo czasami bez).
Jakie dziwne ustrojstwa. Na pewno żadnego pasa nie powinno być na brzuchu z żadnym nawet adapterem.Zapięcia na uda - hmmmm.
Tak naprawdę jedyne co należy zrobić, to część pasa która idzie przez biodra - należy umieścić poniżej brzucha i ułożyć tak jak w fotelikach z dziećmi - czyli na płasko (całą szerokością przylegały do ud)
PS
Czy te wymysły mają jakieś atesty?
my z żoną używaliśmy dwóch różnych rozwiązań, wspomnianego przez poprzednika 'BeSafe' oraz takiego jak na zdjęciu pierwszym z lewej. Zdecydowanie lepszy okazał się być 'BeSafe' (pierwsze lepsze zdjęcie via google: http://dino.sklep.pl/nowy/be-safe-ad...zy-p-2706.html ). Adapter BeSafe znacznie lepiej odciągał pas od brzuszka, a różnica w funkcjonowaniu tych dwóch rozwiązań jest znacznie bardziej widoczna, im osoba jest szczuplejsza.
Tak czy owak, zdecydowanie jazda w pasach... i pewnie trochę wolniej
tak tylko informacyjnie, ale wiecie że:
art. 39
1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem ust. 3. 2. Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
1) osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów; 2) kobiety o widocznej ciąży;
kropeck przepisy przepisami ale ktoś kto ma odrobinę oleju w głowie będzie zapinał pasy nawet w widocznej ciąży. Pamiętajmy, że zderzenie nawet z małą prędkością (bez pasów) może bez problemu spowodować że nasza głowa zamieni się w młotek do rozbijania przedniej szyby. I wcale nie musi być nasza wina, zawsze ktoś może wpaść w nas.... Według mnie nie ma tu żadnej dyskusji a szczególnie jeśli chodzi o przyszłe mamy.
A co do przystawek czy innych wynalazków to nie mam zbytniego zaufania do nich. Prawidłowo poprowadzony seryjny pas bezpieczeństwa (czyli część biodrowa puszczona POD brzuchem), napewno zapewni optimum bezpieczeństwa w razie kraksy której oczywiście nikomu nie życzę. :szeroki_usmiech
Oczywiście nie podejmuję się dyskusji o bezpieczeństwie, tylko informuję o tym co mówią przepisy. Zainteresowani wykorzystają ten fakt. Ciekaw jestem tylko jak się "specjaliści" zapatrują na pasy u kobiet w ciąży (czy nie powodują ucisków itp.). I jak napinacze pasów wpływają na taki brzuszek podczas ewentualnej stłuczki.
Spokojna głowa. Tak jak pisałem - pas puszczony pod brzuchem - nie robi kobiecie żadnej różnicy ani dla komfortu jazdy ani dla bezpieczeństwa potomka. Testowane No chyba że kobitka jest jak księżniczka na ziarnku grochu.....
Poza tym zawsze lepsza jest prewencja niż kłopoty.
Fakt, że niektóre kobiety wykorzystują swoje prawa by pasów nie zapinać ale to już dyskusja nie na moje młode nerwy. W każdymbądź razie moja kobieta (i ja też choć w ciąży jeszcze nie byłem :wink: ) za młotek do wybijania szyb robić nie chcemy
Moja żona zapinała pas bez żadnych nakładek. Po prostu dolną część pasa prowadziła pod brzuszkiem i było OK.
A jak jej się zapomniało to maluszek sam jej przypominał i kopał w ten pas aby go poprawić.
Była O1 kombi ALH++ 150/340
Obecnie Pyzio 206 1.4HDi+ ~90/200
Kiedyś czytałem, że pasy bezwładnościowe nie przeszkadzają ciąży. Zwykłe trzeba dobrze regulować. Chyba że doktorek da świstek, że nie trzeba zapinać. Bezwładnościówki są zawsze dobrze dopasowane.
Zamieszczone przez soszek81
Po prostu dolną część pasa prowadziła pod brzuszkiem
i to wystarczy. A ryzyko raczej jest związane z ewentualnymi wypadami - tfu, tfu, tfu
Serdeczne dzięki wszystkim za dobre rady!
Po dyskusji na łonie rodziny (szwagierka z malutką dwójką) i osobistych przymiarkach mojej zony zdecydowaliśmy się na rozwiązanie oferowane przez BeSafe (z uchwytem pasów pomiędzy nogami - odciągającym pasu do dołu z brzuszka).
Zamieszczone przez Kajtiii
Spokojna głowa. Tak jak pisałem - pas puszczony pod brzuchem - nie robi kobiecie żadnej różnicy ani dla komfortu jazdy ani dla bezpieczeństwa potomka. Testowane No chyba że kobitka jest jak księżniczka na ziarnku grochu.....
No nie do końca tak jest :szeroki_usmiech Moje maleństwo jak tylko poczuje cokolwiek uciskającego choćby nieznacznie brzuszek - od razu daje mamusi popalić. Stąd odpadło rozwiązanie z przytrzymywaniem pasów po bokach. Adapter BeSafe już zamówiłem. Jeszcze raz śliczne dzięki za pomoc.
PS: I jeszcze dla przyszłych szukających - WIDEO jak wygląda taki adapter i jak się go montuje.
Komentarz